foto. Laura Kwaśniewska

KK Polonia Bytom stoi w obliczu wyzwania – niepokojącego i trudnego. Bardzo trudnego. Przez to niesłychanie nęcącego. Poniedziałkowe spotkanie nr 2 tej pierwszorundowej serii z AZS-em AWF Mickiewicz Katowice zapowiada się pasjonująco.

Aby przedłużyć swoje szanse na wyeliminowanie katowiczan, „Poloniści” muszą wygrać. Prosta zasada: win or die. Jak pokonać drużynę ze stolicy Górnego Śląska? Przede wszystkim kontrolować tempo. Im szybsze spotkanie, im więcej możliwości do oddania rzutu w 5-10 sekundzie akcji, tym podopieczni Mirosława Stawowskiego czują się lepiej. Mariusz Piotrkowski jako trailer w kontrze jest potwornie niebezpieczny, a cały zespół „Adakdemik” potrafi rozgrywać przewagi jak mało kto.

Gdy już uda się ugasić zapał rywali do transition, trzeba zablokować „pomalowane”. Zasypać, zasiać, zaplombować, nawrzucać jabłek i kapusty, cokolwiek. Akcje typu high-low, grane dla tej studni sprytu i przebiegłości, jakim jest Piotrkowski oraz izolacje MVP grupy C tego sezonu na lewym (najczęściej) bloku to podstawowy pokarm ofensywy katowiczan. Podwajać, podwajać, jeszcze raz podwajać. Niech rzucają za 3 – AZS tylko dwa razy w obecnych rozgrywkach trafił w meczu więcej niż 10 „trójek” (dla porównania bytomianie zrobili to pięciokrotnie).

Jak bronić przeciwko skrzydłowemu pokazał w meczu nr 1, jeden z najmłodszych w zespole Karol Jagoda. W trzeciej kwarcie najpierw dwa razy znakomicie fleszował podanie pod kosz do „Pietrka”, a następnie wymusił jego faul ofensywny. This is why we play.

Stać Polonię na zwycięstwo, oczywiście że tak. Konsekwentnie i mocno w obronie – w czterech porażkach w tym sezonie katowiczanie rzucali średnio tylko 57,5 pkt. Ten mecz jest do wybronienia.

Bądźmy wszyscy szóstym zawodnikiem w poniedziałek. Stańmy na czatach w defensywie i pomagajmy drużynie. Walka!

KK Polonia Bytom vs. AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice 26.03.2018 godz. 18.

 

 

Adam Bochenek

Wróć


Facebook